<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa Artykuł - Poznańskie Towarzystwo im. Iwana Franki</title>
	<atom:link href="https://www.ptiif.pl/aktualnosci/category/artykul/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.ptiif.pl/aktualnosci/category/artykul/</link>
	<description>Ambitna literatura dla ludzi myślących</description>
	<lastBuildDate>Fri, 14 Apr 2023 08:41:43 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.1</generator>

<image>
	<url>https://www.ptiif.pl/wp-content/uploads/2022/04/favicon-100x100.webp</url>
	<title>Archiwa Artykuł - Poznańskie Towarzystwo im. Iwana Franki</title>
	<link>https://www.ptiif.pl/aktualnosci/category/artykul/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Fenomen narodowego synoptyka Ukrainy</title>
		<link>https://www.ptiif.pl/aktualnosci/fenomen-narodowego-synoptyka-ukrainy/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[ptiif]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 14 Apr 2023 08:37:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuł]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.ptiif.pl/?p=2083</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy można sensownie przewidywać pogodę na rok i nawet dłużej? Dlaczego pewne prognozy sprawdzają się w większości, a niektóre tylko połowicznie? Jaką rolę odgrywa (i czy w ogóle) efekt cieplarniany? Co jest przyczyną globalnego ocieplenia, jak długo ono potrwa? Tak pytania można stawiać bez końca. Naprzeciw nim wychodzi Wołodymyr Łys, który – dzięki nieprzypadkowemu wyczuciu [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.ptiif.pl/aktualnosci/fenomen-narodowego-synoptyka-ukrainy/">Fenomen narodowego synoptyka Ukrainy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.ptiif.pl">Poznańskie Towarzystwo im. Iwana Franki</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Czy można sensownie przewidywać pogodę na rok i nawet dłużej? Dlaczego pewne prognozy sprawdzają się w większości, a niektóre tylko połowicznie? Jaką rolę odgry<a href="https://www.ptiif.pl/wp-content/uploads/2023/04/Fenomen-narodowego-synoptyka-Wolodymyr-Lys.jpg"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="wp-image-2084 alignright" src="https://www.ptiif.pl/wp-content/uploads/2023/04/Fenomen-narodowego-synoptyka-Wolodymyr-Lys-300x169.jpg" alt="" width="387" height="218" srcset="https://www.ptiif.pl/wp-content/uploads/2023/04/Fenomen-narodowego-synoptyka-Wolodymyr-Lys-300x169.jpg 300w, https://www.ptiif.pl/wp-content/uploads/2023/04/Fenomen-narodowego-synoptyka-Wolodymyr-Lys-1024x577.jpg 1024w, https://www.ptiif.pl/wp-content/uploads/2023/04/Fenomen-narodowego-synoptyka-Wolodymyr-Lys-768x433.jpg 768w, https://www.ptiif.pl/wp-content/uploads/2023/04/Fenomen-narodowego-synoptyka-Wolodymyr-Lys-1536x865.jpg 1536w, https://www.ptiif.pl/wp-content/uploads/2023/04/Fenomen-narodowego-synoptyka-Wolodymyr-Lys-600x338.jpg 600w, https://www.ptiif.pl/wp-content/uploads/2023/04/Fenomen-narodowego-synoptyka-Wolodymyr-Lys.jpg 1640w" sizes="(max-width: 387px) 100vw, 387px" /></a>wa (i czy w ogóle) efekt cieplarniany? Co jest przyczyną globalnego ocieplenia, jak długo ono potrwa?</p>
<p>Tak pytania można stawiać bez końca. Naprzeciw nim wychodzi Wołodymyr Łys, który – dzięki nieprzypadkowemu wyczuciu pogody – stara się przybliżyć rodakom* tajniki procesów atmosferycznych. Co jeszcze ciekawsze, autor „Stulecia Jakowa” pokusza się nawet o rewizję wybranych momentów dziejów światowej historii z pozycji uwzględniającej czynniki pogodowe (Rewolucja Francuska, bitwa pod Waterloo), a w jednym z rozdziałów „Kulis pogody”, o której traktuje niniejszy tekst, przywołuje koncepcję myślącego oceanu z „Solaris” Stanisława Lema, wykorzystując jako metaforę przy opisie umownego trójkąta na Atlantyku. Pisze szerzej o naturze klimatu naszej planety, zajmując przy tym stanowisko we współczesnym dyskursie klimatycznym z jego palącymi problemami (naturalne, cykliczne wahania temperatury Ziemi). A wszystko to zaczęło się pewnego chłodnego, kwietniowego dnia, na przystanku autobusowym we Włodzimierzu, kiedy to Łys głośno narzekał na temperaturę.</p>
<p>Do pisarza podszedł odziany w kufajkę i gumofilce chłop dojrzałego już wieku, który usłyszawszy skargi, postanowił zagadnąć. <em>Nie ma co się przejmować</em> – uważał – <em>ze dwa dni i będzie ciepło, a na koniec miesiąca już w ogóle lato</em>. Na rozsądne pytanie o przyczynę swej pewności odpowiedział, że zna sposób przepowiadania pogody nawet na cały rok. Przede wszystkim, <em>trzeba ją obserwować od 26 grudnia do 6 stycznia, bo wtedy każdy kolejny dzień odpowiada danemu miesiącowi. 26 to styczeń, 27 – luty i tak dalej. Badania prowadzić od godziny 8 do 20. Każde cztery godziny z tych 12 to jedna dziesięciodniówka zadanego miesiąca</em>, powiadał.</p>
<p>Łys z dystansem podchodził do rewelacji starszego pana i pewnie szybko by o nim zapomniał, gdyby nie fakt, że ten trafił z prognozą ze stuprocentową dokładnością. Do tego jeszcze dwa lata później w gazecie, w redakcji której pracował, Łys odnalazł notatkę białoruskiego fenologa o dziwnym nazwisku Vjotuchna (Вйотухна), gdzie wspomniano o podobnej metodzie. Wreszcie była przecież także babcia pisarza, zamieszkała na chutorze nieopodal wioski Zhorany. Jeszcze w dzieciństwie opowiadała małemu Wołodymirowi, by śledził za pogodą przez kilka dni w roku, bo w ten sposób może <strong>wnioskować</strong> o warunkach klimatycznych na każdą porę roku. I tak: jaka pogoda w święto Pokrowy    (14 października), taka zimą. W Ofiarowanie Pańskie (15 lutego) wypatruj wiosny, zaś 14 marca, w męczennicy Jawdochy patrz za latem, a 9 sierpnia, na świętego Pantaleona – za jesienią. W grudniu 1988 r. Łys podejmuje decyzję poważnego zabrania się za temat, a 20 lat później ukazują się „Kulisy pogody”, podsumowanie jego meteorologicznych zainteresowań.</p>
<p>Zdaniem Wołodymyra Łysa w przyrodzie nic nie dzieje się przypadkowo – możemy mówić o swego rodzaju zachodzącym w niej „rozumowaniu”, które należy dostrzec. Określenie „narodowy synoptyk” dobrze oddaje naturę przesłanek służących autorowi. W języku ukraińskim przymiotnik „naròdnyj” w jednym ze znaczeń jest tożsamy z polskim „narodowy” i w takim sensie Łys jest <em>narodnyj</em> – dzięki sławie, jaką zawdzięcza trafności swoich prognoz. Tu jednak chodzi także o sens „ludowości” – „narodowy”, w sensie etnicznym, oznacza „chłopskość”, „tradycjonalność”. Jak widać powyżej, to właśnie wiedza narodu rozumianego w ten drugi sposób, to jest bliskiego naturze, polegającego na wnikliwej obserwacji przyrody, od której pozostawał w znacznie większym niż dziś stopniu uzależniony, a zatem organicznie przymuszony do zrozumienia i współdziałania, owe sprawdzane przez pokolenia ludowe mądrości, są punktem wyjścia dla Wołodymyra Łysa. A jakież to konkretnie przesłanki? Ano, na przykład, grubość łupiny cebuli, która zawiadamia o zbliżającej się chłodnej zimie, albo intensywność urodzaju jarzębiny i jej jasnoczerwony kolor ostrzegający przed srogim mrozem. Tajemnica tkwi w harmonii z naturą: <em>dorastać wśród rozkosznej poleskiej przyrody, zbierać jagody i grzyby, gołymi rękami łowić raki, ukochać burzę&#8230; </em>– powiada autor.</p>
<p>Czy to wszystko faktycznie może działać? Gdy 35 lat temu drukowano pierwszą długoterminową prognozę Wołodymyra Łysa, mało kto podchodził do niej poważnie. Szczególnie zawodowi synoptycy zachowywali dystans i sceptycyzm. W 1994 r. Ukrainę nawiedziła jednak wielka susza, a w latach ’95-96 prognozowane przez <em>narodowego</em> ostre i długie zimy. Skutkiem czego, jak twierdziło Radio Swoboda w 2008 r., Łys popularnością cieszy się już nie tylko wśród narodu, ale i fachowców – po opublikowaniu książki, wołyńscy meteorolodzy u progów stacji meteorologicznych zawieszają wycinki gazet z jego przewidywaniami. W podobnym czasie autor „Kulis&#8230;” otrzymywał liczne podarunki od prostych ludzi, owoce ich pracy – płody ziemi, a posyłanych do niego listów nie trzeba było nawet specjalnie adresować. Imię, nazwisko i miasto, wszystko. Nierzadko zdarzały się też zwięźlej sformułowane: „miasto Łuck, Woł. Ł., który przepowiada pogodę”. Każda z nich, nie zważając na odległość, z każdego zakątka Ukrainy, i tak znajdowały adresata.</p>
<p>Na wcześniejsze pytanie będziemy mieć okazję odpowiedzieć całkowicie samodzielnie. Otóż w trwającym stuleciu mamy spodziewać się dwóch okresów szczególnie wysokiej temperatury: jeden w 2030 roku, drugi w ciągu lat 50-tych. Najbliższe lata mogą zatem przynieść fenomen narodowego synoptyka Ukrainy na terytorium Polski.</p>
<p>Jędrzej Skotarek</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>*pozycja nie została przetłumaczona na język polski</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.ptiif.pl/aktualnosci/fenomen-narodowego-synoptyka-ukrainy/">Fenomen narodowego synoptyka Ukrainy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.ptiif.pl">Poznańskie Towarzystwo im. Iwana Franki</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Literacka majsternia Wołodymyra Łysa</title>
		<link>https://www.ptiif.pl/aktualnosci/literacka-majsternia-wolodymyra-lysa/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[ptiif]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Mar 2023 11:31:31 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuł]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.ptiif.pl/?p=2013</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wołodymyr Łys (ukr. Володоимир Лис) zajmuje czołowe miejsce wśród współczesnych, poczytnych pisarzy ukraińskich, pozostając przy tym niepoznanym dla polskiego czytelnika. W tutejszej części Internetu próżno szukać, ba! – nie tylko obszernych opracowań na jego temat, ale nawet czegokolwiek wykraczającego poza lapidarną informację. Tymczasem mamy do czynienia z artystą, z którym bez wątpienia warto zaznajomić się [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.ptiif.pl/aktualnosci/literacka-majsternia-wolodymyra-lysa/">Literacka majsternia Wołodymyra Łysa</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.ptiif.pl">Poznańskie Towarzystwo im. Iwana Franki</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><a href="https://www.ptiif.pl/wp-content/uploads/2023/03/Wolodymyr-Lys-Poznanskie-Towarzystwo-im.-Iwana-Franki.jpg"><img decoding="async" class="wp-image-2046 alignright" src="https://www.ptiif.pl/wp-content/uploads/2023/03/Wolodymyr-Lys-Poznanskie-Towarzystwo-im.-Iwana-Franki-300x169.jpg" alt="" width="364" height="205" srcset="https://www.ptiif.pl/wp-content/uploads/2023/03/Wolodymyr-Lys-Poznanskie-Towarzystwo-im.-Iwana-Franki-300x169.jpg 300w, https://www.ptiif.pl/wp-content/uploads/2023/03/Wolodymyr-Lys-Poznanskie-Towarzystwo-im.-Iwana-Franki-1024x577.jpg 1024w, https://www.ptiif.pl/wp-content/uploads/2023/03/Wolodymyr-Lys-Poznanskie-Towarzystwo-im.-Iwana-Franki-768x433.jpg 768w, https://www.ptiif.pl/wp-content/uploads/2023/03/Wolodymyr-Lys-Poznanskie-Towarzystwo-im.-Iwana-Franki-1536x865.jpg 1536w, https://www.ptiif.pl/wp-content/uploads/2023/03/Wolodymyr-Lys-Poznanskie-Towarzystwo-im.-Iwana-Franki-600x338.jpg 600w, https://www.ptiif.pl/wp-content/uploads/2023/03/Wolodymyr-Lys-Poznanskie-Towarzystwo-im.-Iwana-Franki.jpg 1640w" sizes="(max-width: 364px) 100vw, 364px" /></a></p>
<p><strong>Wołodymyr</strong> <strong>Łys</strong> (ukr. Володоимир Лис) zajmuje czołowe miejsce wśród współczesnych, poczytnych pisarzy ukraińskich, pozostając przy tym niepoznanym dla polskiego czytelnika. W tutejszej części Internetu próżno szukać, ba! – nie tylko obszernych opracowań na jego temat, ale nawet czegokolwiek wykraczającego poza lapidarną informację. Tymczasem mamy do czynienia z artystą, z którym bez wątpienia warto zaznajomić się bliżej.</p>
<p>„Żywy klasyk współczesnej literatury ukraińskiej”, autor „Stulecia Jakowa” (gdzieniegdzie książka zwana jest „Stuleciem Jakuba”), powieści przeniesionej w 2016 r. na srebrny ekran w formie czteroodcinkowego miniserialu o tematyce historycznej, urodził się 26 października 1950 r. na chutorze w pobliżu niewielkiej wioski Zhorany* w obwodzie Wołyńskim. W wieku 27 lat ukończył dziennikarstwo na Uniwersytecie Lwowskim – na słynnej akademii noszącej imię Iwana Franki. W późniejszym okresie życia służył w wojsku, uprawiał dziennikarstwo w lokalnych gazetach Wołynia, Chmielnicczyzny, obwodzie chersońskim czy rówieńskim. W ostatnim czasie związany z pismem „Wołyń”. Prozaik i dramaturg, ale i również – narodowy synoptyk (”Kulisy pogody”), ukr. „Таємна кухня погоди”, eseje na temat synoptyki, pozycja nieprzetłumaczona na język polski).</p>
<p>Świeżo po zakończeniu nauki Łys podejmuje aktywność zawodową. Już w latach 80-tych łączy działalność dziennikarską i pisarstwo, ta pierwsza zresztą na stałe odciśnie swe piętno w autorskim spojrzeniu na literaturę. Debiut Łysa stał jednak pod znakiem dramaturgii. Pięć jego sztuk teatralnych wystawiano w różnych teatrach Ukrainy oraz prezentowano na falach rozgłośni radiowych. Kariera dziennikarska daje asumpt licznym liniom fabularnym w dziełach autora, który wyjątkowo ceni w niej (i skrzętnie korzysta z okazji) przeprowadzanie wywiadów, rozmów. Zasłyszane wówczas historie prostych, zwykłych ludzi znajdują odzwierciedlenie na kartach powieści bohaterów, a niekiedy na losy jednego z nich składają się biografie kilku faktycznych postaci. Jak stwierdza to sam Wołodymyr Łys – najczęściej właśnie samo życie pisze najbardziej niespotykane scenariusze. W jednym z wywiadów wspominał o spotkaniu z kobietą, która krytycznie podchodziła do pewnego epizodu z jednego z dzieł Łysa, wysuwając zarzut <em>nadmiernego patosu</em>. Opisana historia była jednak odwzorowaniem realnych zdarzeń. <em>Ale tak było! </em>– odpowiada autor. <em>Czytelnicy nadzwyczaj często dowierzają temu, co wymyśli pisarz, natomiast dystansują się wobec rzeczywistych wydarzeń.</em></p>
<p>Weźmy za przykład „Stulecie Jakowa”. W książce opisana jest historia jednego człowieka, który zbliża się do setnych urodzin. Okrągły jubileusz sprzyja bogatej w przeżycia biografii, tu jednak swoje dodają kaprysy historii światowej. W sędziwym obliczu Jakowa odbijają się losy aż czterech ludzi: dziadka Wołodymyra Łysa, mieszkańca rodzinnej wioski autora, od wieków żyjącego w niej starca i więźnia obozu koncentracyjnego. Inne, znane wydawnictwo Łysa, „Wyspa Sylwestra” (autorska propozycja polskiej nazwy; w oryginale „Острів Сильвестра”, pozycja jeszcze nie przetłumaczona) natchnęła za to życzeniowo wyrażona myśl hiszpańskiego kolegi po fachu, Camilo José Celi, który wyznał, że marzy o napisaniu książki, akcja której zawiązuje się od samobójstwa głównego bohatera. Ukraińskiego pisarza 13 lat prześladowała zaduma nad tym, w jaki sposób można by poprowadzić fabułę przy tak ustalonym punkcie wyjścia. Nie wiedząc, czy José życzenie urzeczywistnił, Łys spełnił je za niego. Owa zewnętrzna inspiracja, metodyka oparta na twórczym przetwarzaniu zaobserwowanej, zasłyszanej rzeczywistości, specyficzne podejście do tworzenia, zdaniem pisarza jest zasługą okresu dziennikarskiego.</p>
<p>W swym literackim credo akcentuje radość, czerpaną z samego procesu pisania. <em>Szukanie frazy, zgrabnego, fabularnego kroku, układanie artystycznego pejzażu, całości</em>. Zwykłe, warsztatowe czynności, rutynową codzienność pracy nad tekstem utożsamia z odruchami samej duszy. Zapewne za sprawą tego niezwykłego pojednania twórczość Łysa krytycy określają mianem nowatorskiej, symbolicznej, psychologizującej. Wiele mówiące są także liczne nagrody i odznaczenia w dziedzinie literatury. Jedna z pozycji obowiązkowych dla każdego entuzjasty literatury ukraińskiej.</p>
<p>Jędrzej Skotarek</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>*W polskim przekładzie miejscowości Згорани funkcjonuje skłonność do oddawania dźwięcznej ukr. głoski [h] jako polskiego [g]. Autor artykułu skłania się jednak do nadania toponimom bardziej ukraińskiego wydźwięku w przekładzie, dlatego pozostawił zapis „Zhorany”.</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.ptiif.pl/aktualnosci/literacka-majsternia-wolodymyra-lysa/">Literacka majsternia Wołodymyra Łysa</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.ptiif.pl">Poznańskie Towarzystwo im. Iwana Franki</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
